Problematyka Prawa do sądu osób umieszczonych w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie

Published by

on

Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie powstał na mocy ustawy z dnia 22 listopada 2013r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Stwierdzone zaburzenia psychiczne muszą mieć taki charakter lub nasilenie, że zachodzi co najmniej wysokie prawdopodobieństwo popełnienia czynu zabronionego z użyciem przemocy lub groźbą jej użycia przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności seksualnej, zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 10 lat. Z tego powodu potocznie ustawa jest określana mianem „ustawy o bestiach”. Umieszczenie tych osób w ośrodku ma przyczynić się do ich resocjalizacji, której skutków nie objawili, bądź objawili w niskim stopniu podczas odbywanej wcześniej kary pozbawienia wolności, poprawy stanu ich zdrowia i zachowania w stopniu umożliwiającym funkcjonowanie w społeczeństwie w sposób niestwarzający zagrożenia życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Mimo popełnionych przez nich zbrodni nie możemy zapominać, że przynależą im konstytucyjne prawa i wolności, których nie wolno nam bezprawnie ograniczać. Powinni dysponować równym dostępem do sądu, zważywszy również na to, iż co sześć miesięcy odbywają rozprawy w przedmiocie tego, czy w dalszym ciągu będą umieszczeni w KOZZD. Ustawowo mają zapewnione wspomniane prawo do sądu, jednak jak to wygląda w praktyce? Celem rozważań będzie ukazanie różnic między teoretycznym, a faktycznym realizowaniem prawa do sądu wynikającego z art.45  Konstytucji RP.

Z 45 artykułu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. wynika, że każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. Można z tego wnioskować, że zasada gwarantująca prawo do sądu powinna być stosunkowo łatwa do zrealizowania, a wszelkie jej ograniczenia muszą być zgodne z postanowieniami art. 31 i 32 Konstytucji RP. Przepisy te stanowią, że ograniczenia korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być wprowadzane wyłącznie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie prawnym, dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób z zachowaniem zakazu naruszania istoty tych wolności i praw. Dodatkowo gwarantują one równość wszystkich ludzi wobec prawa, równe traktowanie przez władze publiczne oraz zakaz dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Tym samym prawo do sądu osób umieszczonych w KOZZD w Gostyninie jest wyraźnie zagwarantowane przez Konstytucję RP, dlatego, że prawo to jest zapewnione każdemu i nie ma w tej materii ograniczeń podmiotowych. W przypadku tych osób dotyczy to zarówno decyzji o ich umieszczeniu, jak i oceny zasadności dalszego pobytu w ośrodku. Procedury dotyczące umieszczenia oraz ewentualnego zwolnienia z KOZZD regulowane są również przez ustawę o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi zagrażającymi życiu, zdrowiu lub wolności seksualnej innych osób, na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu nieprocesowym. Postępowanie decydujące o ich zwolnieniu z ośrodka odbywa się co sześć miesięcy przy udziale trzech sędziów, zespołu biegłych, dwóch psychiatrów i psychologa lub seksuologa. Biorąc pod uwagę liczbę zaangażowanych i indywidualnie dobranych, w przypadku każdego postepowania specjalistów, można by rzec, że jest ono szczegółowo rozpatrywane.

W praktyce jednak kwestia osadzonych w Gostyninie wygląda nieco inaczej. Jedynym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów pozostaje przedłużanie postępowań dotyczących pobytu w ośrodku, uzasadnione oceną zagrożenia dla społeczeństwa. Zdarza się, że osoby, które ukończyły karę pozbawienia wolności pozostają w ośrodku przez długie lata, bez realnej możliwości skutecznego zakwestionowania decyzji o przedłużeniu pobytu. Dzieje się tak, ponieważ ustawa nie przewiduje konkretnego czasu przebywania pacjenta w KOZZD. Osoby mogą pozostawać w ośrodku przez wiele lat, co faktycznie oznacza bezterminową izolację, mimo że formalnie odpowiedziały za popełnione przez siebie czyny zabronione. Wpływ na długość postępowań dotyczących skierowań lub zwolnień osób z KOZZD wywierają także trudności sądów z pozyskiwaniem opinii biegłych w odpowiednim czasie. Ich opinie bywają także krytykowane co do jakości i zasadności przy podejmowaniu decyzji o długotrwałej izolacji, na co zwrócił uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar w wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów z dnia 6 grudnia 2018 r. Podkreślono w nim szczególną potrzebę ujednolicenia standardów opiniowania, zwłaszcza w tak istotnych sprawach, jak długotrwała izolacja osób stwarzających zagrożenie. Reasumując można stwierdzić, że brak sprecyzowanych regulacji prawnych co do czasu pobytu pacjenta w ośrodku oraz najwyższych standardów w zakresie opiniowania biegłych, określających dokładnie sposób ich pracy w znacznym stopniu przedłuża postępowania dotyczące pobytu w KOZZD. Narusza to prawo wynikające z art.45 Konstytucji RP do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.

Ustawowo każda osoba ma zagwarantowane prawo do obrony, co wynika z art.42  Konstytucji RP oraz art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W praktyce, realizacja tego prawa może być utrudniona, zwłaszcza w kontekście osób umieszczonych w Gostyninie, ponieważ tego rodzaju ośrodki charakteryzują się izolacją, co utrudnia komunikację z potencjalnymi pełnomocnikami prawnymi, czy organizacjami zajmującymi się pomocą prawną. Ta placówka jest w rzeczywistości nastawione na nadzór i kontrolę osób uznanych za niebezpieczne, poprzez szeroko stosowany monitoring i uzbrojonych w pałkę, kajdanki i gaz ubezwładniający pracowników ochrony, a nie jak przewiduje ustawa ich resocjalizację, poprawę zachowania, czy stanu zdrowia. W praktyce mają ograniczony dostęp do środków komunikacji (telefon, internet), co dodatkowo utrudnia kontakt z potencjalnymi pełnomocnikami prawnymi, czy organizacjami zajmującymi się ochroną praw człowieka. Brak regularnych wizyt prawników w ośrodku lub mechanizmów monitorowania realizacji praw osób tam umieszczonych także pogłębia problem. Mimo przymusu pełnomocnictwa w postępowaniach sądowych, wynikającego z art.12 Ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób, jeżeli izolowany nie ustanowi sobie z wyboru pełnomocnika będącego radcą prawnym lub adwokatem-sąd musi ustanowić pełnomocnika takiej osobie z urzędu. Procedura przyznania takiej pomocy jest czasochłonna i skomplikowana. Wymaga bowiem złożenia odpowiednich wniosków, dostarczenia dokumentacji dotyczącej sytuacji finansowej oraz oczekiwania na decyzję sądu.Ludzie przebywający w KOZZD mogą mieć trudności z wypełnieniem tych wymogów, zwłaszcza jeżeli brakuje im wiedzy prawnej, wsparcia z zewnątrz lub dostępu do odpowiednich zasobów (np. dokumentów, formularzy czy porad prawnych). Taki proces może zdecydowanie wydłużyć czas oczekiwania na rozpoczęcie pełnomocnictwa. Dodatkowo pacjenci ośrodka mogą być postrzegani przez społeczeństwo przez pryzmat swoich czynów i podświadomie identyfikowani jako niebezpieczni. Z tego powodu naruszanie ich praw bywa bagatelizowane. Ten publiczny brak zainteresowania może przekładać się na brak społecznego poparcia i niechęć ubiegania się o prawa osób z Gostynina, co także utrudnia im dochodzenie swoich praw. Wszystkie te czynniki sprawiają, że formalnie gwarantowane prawo do obrony przed sądem osób w KOZZD jest realizowane w sposób fragmentaryczny, ponieważ teoretycznie zapewnione prawo do obrony jest w praktyce długotrwałe i skomplikowane do zrealizowania.

Kolejnym kontrowersyjnym aspektem dotyczącym tej problematyki jest kwestia zwolnień z pobytu w ośrodku. Wyjście z Gostynina jest niezwykle trudne i od momentu jego utworzenia  tylko kilka osób uzyskało decyzję o zwolnieniu z ośrodka. Jest to spowodowane kilkoma przeszkodami. Po pierwsze, decyzja o zwolnieniu zależy wyłącznie od sądów, które wykazują dużą ostrożność, obawiając się potencjalnych konsekwencji społecznych. Zdarza się, że nawet w przypadkach, gdy dyrektor ośrodka rekomenduje zmianę środka izolacyjnego, takie wnioski są odrzucane, co potwierdza Raport przedstawicieli Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z dnia 5 kwietnia 2019 roku z wizytacji Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnymw Gostyninie. Po drugie, brak jasnych procedur dotyczących wychowawczego działania ośrodka zawartych w ustawie, które miałyby przygotowywać pacjentów do powrotu na wolność dodatkowo utrudnia sądom podejmowanie decyzji o zwolnieniu, ponieważ obawiają się oni powrotu do zachowań przestępczych przez osoby opuszczające placówkę. Warto wspomnieć o tym, że KOZZD jest przepełniony. Ośrodek wyposażony jest w odpowiednie warunki dla sześćdziesięciu osób, a aktualnie przebywa w nim ponad stu, co negatywnie wpływa na efektywność terapii oraz potęguje napięcia między pacjentami i personelem. W takich warunkach nie ma możliwości prowadzenia skutecznej resocjalizacji, co stanowi kluczowy cel funkcjonowania ośrodka. Jednocześnie system prawny nie przewiduje wystarczających mechanizmów regularnej weryfikacji zasadności dalszej izolacji, co prowadzi do naruszeń praw człowieka w kontekście prawa do sądu. Ostatecznie, sytuacja ta rodzi pytania o zasadność obecnych rozwiązań prawnych, kontrowersje wobec braku jasnych procedur w ustawie co do zwolnieniu z pobytu w ośrodku oraz konieczność reformy systemu, na co wielokrotnie zwracał uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich w swoich raportach i apelach​.

Podsumowując powyższe argumenty, prawo do sądu osób umieszczonych w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, choć ustawowo zagwarantowane, w praktyce bywa często naruszane. Wydłużone postępowania, czasochłonny i skomplikowany dostęp do pomocy prawnej, brak ustandaryzowanego sposobu opiniowania biegłych oraz trudności ze zwolnieniem skazanych z ośrodka sprawiają, że skuteczna ochrona praw osób w KOZZD często pozostaje jedynie teoretyczna. Realizacja dostępu prawa do sądu wymaga zatem nie tylko sprecyzowania przepisów zawartych w ustawie, ale również zmiany podejścia sądów, zapewnienia sprawniejszego systemu ustanawiania pełnomocników dla ludzi w KOZZD oraz jasno sformułowanych procedur zwalniających z ośrodka. Ustawa powinna być precyzyjniej sformułowana, ponieważ w aktualnej postaci pozostawia wiele wątpliwości. Aby zagwarantować osobom przebywającym w KOZZD rzeczywiste prawo do sądu, konieczne jest zapewnienie szybszych procedur odwoławczych, dostępu do pomocy prawnej i większej transparentności procesu decyzyjnego. KOZZD potrzebuje zmian w funkcjonowaniu i bardziej rygorystycznej kontroli sądowej. Powinny powstać szczegółowe zasady regulujące ograniczenia czasowe pobytu w KOZZD oraz określające standardy opiniowania biegłych, a także kontrolujące mechanizmy regularnej weryfikacji zasadności dalszej izolacji. Umieszczenie w Gostyninie powinno być środkiem wyjątkowym, stosowanym tylko w uzasadnionych przypadkach i poddawanym regularnej ocenie. 

Dodaj komentarz